Jestem magistrem sztuki, absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi na kierunku projektowania ubioru, kostiumu scenicznego, historycznego i tkaniny drukowanej.

Mieszkam i pracuję w Ogrodzieńcu gdzie od wielu lat prowadzę Autorską Pracownię Artystyczną. Moją pasją jest tworzenie czyli projektowanie i odtwarzanie czyli rekonstrukcja.

W pracowni tworzę również programy edukacyjne skierowane do trzech grup wiekowych- Laboratorium mody, a pod tym pojęciem- historia mody, trendy w modzie, stylizacje, metamorfozy, ekologia i ofiary w modzie, zrównoważona i odpowiedzialna moda, materiałoznawstwo- czytanie metek zamieszczonych na ubraniach i analizowanie składu tkanin oraz dzianin, pielęgnacja ubrań. Recykling, przegląd szaf, rozróżnianie typów kolorystycznych, sylwetkowych, cech charakterów i oczywiście okazywanie wdzięczności.

W pracowni zgromadziłam kilka kolekcji ubiorów współczesnych jak również ogromną garderobę strojów historycznych wraz z nakryciami głowy i stylizacjami, które służą mi w programach atelier (pokazy mody dawne i współczesne, wystawy lub inne programy edukacyjne opowiadające o danej historii).

Współpracuję z muzeami, ośrodkami kultury, zamkami, szkołami, przedszkolami, grupami rekonstrukcyjnymi, urzędami miejskimi, marszałkowskimi, telewizją jak również z osobami prywatnymi.

Rekontruuję i stylizuję stroje historyczne przywołując minione epoki, a co za tym idzie – wiedzę, wartości, kulturę, historię i obyczaje z których wyrośliśmy, a o których z czasem zapominamy-o naszych korzeniach. Opowiadane przeze mnie historie przy pomocy dawnych ubiorów wprowadzają w życie ludzi ładunek, wiedzę i wartości dodane.

Wielu projektantów we współczesnym świecie w którym żyjemy i jesteśmy świadkami nadprodukcji ubrań, pręży swoje muskuły, tworząc kolekcje pokazowe i użytkowe, a potem by je skutecznie zareklamować podpisuje umowy się z celebrytami, aktorami, influencerami prosząc ich o reklamę, rekomendacje, gdzie obowiązuje długa kolejka do znanych nazwisk. Często trzeba ponawiać prosić by zechcieli założyć zaprojektowany ubiór, a kiedy to wreszcie nastąpi to szybko zmieniają na inną stylizację następnego projektanta. Moim zdaniem nie ma w tym wartości i oczywiście poszanowania produktu- taki przekaz może być nietrafnie odbierany przez ludzi którzy śledzą świat mody i trendy.

Każdego dnia góry śmieci rosną na wysypiskach z powodu braku świadomości kupujących. W moich programach edukacyjnych można usłyszeć o ofiarach mody- mam na myśli między innymi małe dzieci które pracują w krajach trzeciego świata, gdzie nie przestrzega się BHP, a ceny produktów kuszą europejczyków. Ale i sam kupujący może stać się taką ofiarą płacąc własnym zdrowiem, a może nawet i życiem kiedy brakuje wiedzy i świadomości.

W swojej pracy zawodowej wykorzystuje nabytą wiedzę którą stale poszerzam i dzielę się nią ze słuchaczami w trakcie programów i zajęć oraz z klientami odwiedzającymi moją pracownię dla których projektuję ubiory przeznaczone na różne okazje i uroczystości w oparciu o charakter klienta, budowę sylwetki oraz urodę. Osoby takie użytkują ubrania z wdzięcznością i świadomością że zostały spełnione ich oczekiwania a oni sami czują się wyjątkowo i nie giną w tłumie. A co najważniejsze w założeniach projektowych uwzględnia się odpowiednie gatunki tkanin, dzianin oraz dodatków zgodnie z przeznaczeniem kreacji, by ubiór został w szafie na dłużej a nie na jeden raz czy jeden sezon co zmienia podejście i zwiększa świadomość do ekologii i ofiar w modzie przez taka grupę ludzi.

Nie widzę potrzeby by robić to co inni, przyczyniając nie zawsze z dobrymi intencjami do tworzenia kolekcji ubrań na nowy sezon. Znalazłam sposób na tworzenie przemyślanej i zrównoważonej mody, a poprzez programy edukacyjne przekazuję przydatną wiedzę, której brakuje moim zdaniem w programach szkolnych a dzięki której ludziom żyje się lepiej kiedy poznają zagadnienia dotyczące naszej historii ubioru, zwyczajów, budowania kompozycji, temperatury kolorów, tworzenia z recyklingu, materiałoznawstwa i pielęgnacji ubrań a co najważniejsze wdzięczności i szacunku do samego siebie.

Anna Musialska