Muzyka odgrywa bardzo ważną rolę w moim życiu – na tym etapie wydaje się, że jest moim sensem życia. Od września tego roku (2023) będę studiował 2 kierunki na akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach. 

Kultura ludowa jak i zarówno narodowa spowodowały, że moje patrzenie na muzykę zmieniło się o 180 stopni. Wszystko zaczęło się w 2015 roku, kiedy po raz pierwszy byłem świadkiem występu Zespołu Pieśni i Tańca „Ziemia Kroczycka”. Obecność na ich koncercie spowodowała, że zafascynowała mnie sztuka, którą uprawiali. W 2016 roku dołączyłem do w/w zespołu i mówiąc szczerze była to jak do tej pory jedna z najlepszych i jedyna z najważniejszych decyzji w moim życiu. Wówczas zespół  prowadzony był przez solistę PZPiT „Śląsk” – Piotra Hankusa. Jednocześnie rozpocząłem naukę w PSM II stopnia w Częstochowie w klasie organów, przy okazji ucząc się harmonii i improwizacji. Jestem w zespole do dnia dzisiejszego i mówiąc szczerze nie wyobrażam sobie życia bez niego. Kiedy wstępowałem w szeregi ZPiT poznałem osoby które mnie „zaraziły” miłością do muzyki ludowej oraz instruktorów, który z każdą próbą zaszczepili we mnie miłość do folkloru i chęć przekazywania go dalej.

Na przestrzeni lat zrozumiałem i pokochałem mocniej polski folklor. Zaczynając od „polek” poprzez kujawiaki kończąc na mazurze, polska muzyka ludowa coraz bardziej mnie fascynuje, a zarazem zaskakuje. Dzięki zespołowi zacząłem także tworzyć moją autorska muzykę. Na początku była ona prosta w konstrukcji i harmonii, lecz z czasem zaczęła ewoluować. Najlepszym przykładem jest „ Polka Kroczycka” napisana dla kapeli zespołu. Utwór ten zyskał uznanie dyrektora domu kultury w Kroczycach i znalazł się na płycie zespołu „W okienniku wielkim”. Od tego czasu jestem też twórcą opracowań muzycznych dla zespołu. Kompozycje, które piszę dzisiaj odbiegają od wspomnianej polki, ale wciąż można w nich usłyszeć wpływy kultury ludowej. Przykładami mogą być chociażby „Ślązaczka”, uwertura koncertowa „Las”, poemat symfoniczny „Jura”, polki, pieśń chóralna „Konwalia” oraz „Mazur Bojowy B-Dur”.

W terminologii muzycznej istnieje określenie „szkoła narodowa” oznaczająca, że kompozytor czerpie z muzyki narodowej swojego kraju. Nie twierdzę, że się do niej zaliczam, ale uważam, iż w mojej pracy opieram się na założeniach takowej szkoły. 

Polski folklor ma w sobie też coś, czego nie ma chyba żaden inny kraj – piękno strojów. Za każdym razem, kiedy zakładam nasz strój „Kroczycki” rozpiera mnie duma, że mogę być w tym zespole, śpiewać, tańczyć i reprezentować region z którego pochodzę. Czuję wtedy, że naprawdę żyję. Nie da się tego wszystkiego opisać – to trzeba przeżyć osobiście.